Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty

Ich historia sięga początków XX wieku.

Gingernuts – czyli ciasteczka potrójnie imbirowe


Ich historia sięga początków XX wieku.

Bo pierniczków nigdy dość!

Pierniczki na poprawę humoru – czyli uzależniające pyszności


Bo pierniczków nigdy dość!

Nawet nie będę udawać, że nie mam go dość!

Ciasteczka imbirowe – czyli na ile sposobów można przetworzyć imbir


Nawet nie będę udawać, że nie mam go dość!

Te ciasteczka są tak dobre, że nie sposób się od nich oderwać.

Ciasteczka korzenne braci morawskich – czyli „jeszcze jedno, tylko jedno...” (10 ciasteczek później) „ale naprawdę jeszcze tylko jedno!”


Te ciasteczka są tak dobre, że nie sposób się od nich oderwać.

Bo któż nie kocha ciasta francuskiego z cynamonem… :)

Palmiers – czyli palmy Monako


Bo któż nie kocha ciasta francuskiego z cynamonem… :)

I znów wracamy do mięty… :)

Cieniutkie miętówki – czyli Thin Mints, najpopularniejsze ciasteczka miętowo-czekoladowe


I znów wracamy do mięty… :)

Wiedzieliście, że tradycja sprzedawania ciasteczek przez amerykańskie harcerki (girl scouts) ma już 100 lat?

Samoas – czyli harcerskie ciasteczka z kokosem, karmelem i czekoladą


Wiedzieliście, że tradycja sprzedawania ciasteczek przez amerykańskie harcerki (girl scouts) ma już 100 lat?

To na razie ostatni przepis z pomarańczami, z kolejnymi poczekam do następnego sezonu.

Ciasteczka kakaowo-pomarańczowe – czyli „rób takich więcej!”


To na razie ostatni przepis z pomarańczami, z kolejnymi poczekam do następnego sezonu.

Pomysł na te ciasteczka chodził za mną już od dawna, ale jakoś nie mogłam zebrać się w sobie, by je przygotować.

Maślane ciasteczka cytrynowo-tymiankowe, czyli „pachnie lodówką”


Pomysł na te ciasteczka chodził za mną już od dawna, ale jakoś nie mogłam zebrać się w sobie, by je przygotować.

Jedno z wyzwań technicznych w ostatniej serii The Great British Bake Off. Te ciasteczka na pozór wydają się prościutkie. Ot, ubić ma...

Wiedeńskie zawijaski – czyli ciasteczka przekładane


Jedno z wyzwań technicznych w ostatniej serii The Great British Bake Off.
Te ciasteczka na pozór wydają się prościutkie. Ot, ubić masło z cukrem, dodać mąkę, piec. Krem nie stanowi żadnego problemu, dżem można kupić… A jednak uczestnikom GBBO sprawiły sporo problemów, a i ja nie uniknęłam błędu, choć wiedziałam, jak należy je przygotować. Nie wymagają skomplikowanych składników, są ekspresowe do przygotowania i tak delikatne, że rozpadają się w rękach. Dosłownie rozpływają się w ustach!

Potrzebujesz:

Na ciasto:
250g bardzo miękkiego masła
50g cukru pudru
225g mąki
25g mąki ziemniaczanej

Do wypełnienia:
200g malin (mogą być mrożone)
250g cukru
1/3 porcji amerykańskiego kremu maślanego z tego przepisu

1. Maliny umieść w garnku i rozbij przy pomocy tłuczka do ziemniaków (możesz je również zblendować). Dodaj cukier i doprowadź do wrzenia na małym ogniu. Gotuj, aż osiągniesz konsystencję gęstego dżemu. Gotowe maliny przełóż do niskiego, szerokiego naczynia, przykryj folią spożywczą i schłódź w lodówce. Możesz je przepuścić przez sitko, jeśli chcesz uniknąć pestek.
2. Masło ubij dokładnie z cukrem. Dodaj przesiane mąki i wymieszaj do połączenia. Przełóż miksturę do rękawa cukierniczego z tylką w kształcie gwiazdy i wyciskaj na papier do pieczenia kółka o średnicy 5cm. Blachę z ciastkami schłódź przez 30 minut. Piecz 13-15 minut w temperaturze 190 stopni Celsjusza.
3. Przygotuj krem maślany według przepisu. Przełóż do rękawa cukierniczego z tylką w kształcie gwiazdy.
4. Na schłodzone ciasteczko wyciśnij rozetkę z kremu maślanego, dodaj dżem malinowy i przykryj drugim ciastkiem, tworząc „kanapkę”. Powtarzaj, aż skończą się składniki.

I gotowe!

Jeśli nie zapomnicie schłodzić ciasta przed pieczeniem, powinniście otrzymać delikatne, kruche zawijasy, bardzo słodkie, ale przełamane kwaskowatym smakiem malin. Są świetne na drugi dzień, gdy wszystkie smaki się przegryzą, a dżem podeschnie lekko i stanie się niemal jak naturalny żelek. Choć w nazwie mają Wiedeń, z Austrią nie mają nic wspólnego, są za to wariacją na temat bardzo popularnej w Wielkiej Brytanii Victoria’s sandwich, przekładanego biszkoptu z kremem maślanym i dżemem. Muszę ją kiedyś zrobić… :)


Lubicie ciasteczka z dżemem?

Zaczęło się od zbytniej pewności siebie, a skończyło na świetnym przepisie.

Spritzgebäck z twistem – czyli niemieckie ciasteczka trochę inaczej


Zaczęło się od zbytniej pewności siebie, a skończyło na świetnym przepisie.

„ Smakują jak ciasteczka mojej babci” - tak określiła je moja koleżanka.

Paluchy wiedźmy/zombie - czyli babcine ciasteczka w nowym wydaniu


Smakują jak ciasteczka mojej babci” - tak określiła je moja koleżanka.

Źródło: http://www.mckkatowice.pl/pl/wydarzenia/cake-festival-poland-i-miedzynarodowy-festiwal-dekorowania-tortow,178.html Dzisiaj mi...

Cukiernicze niebo – czyli Cake Festival Poland 2016

Źródło: http://www.mckkatowice.pl/pl/wydarzenia/cake-festival-poland-i-miedzynarodowy-festiwal-dekorowania-tortow,178.html

Dzisiaj miał być pierwszy z Halloweenowych przepisów… Ale jak mogłabym nie napisać o Cake Festival?!

Powiedzcie, proszę, że nie jestem sama… Że są ludzie, którzy tak uwielbiają delicje, że mogą zjeść za jednym posiedzeniem całe opakow...

Domowe delicje - czyli jak sklepowe!


Powiedzcie, proszę, że nie jestem sama… Że są ludzie, którzy tak uwielbiają delicje, że mogą zjeść za jednym posiedzeniem całe opakowanie, pójść do sklepu po kolejne (inny smak, dla odmiany), a potem żałować, że tak ich mało, a sklep już zamknięty…

Teacakes zrobiłam po raz pierwszy niecały rok temu podczas „wyzwania GBBO”. Jak być może część z Was się domyśliła, nazwa mojego bloga ...

Brytyjskie teacakes - czyli „najlepszy deser jaki jadłem”


Teacakes zrobiłam po raz pierwszy niecały rok temu podczas „wyzwania GBBO”. Jak być może część z Was się domyśliła, nazwa mojego bloga nawiązuje do niezwykle popularnego brytyjskiego konkursu kulinarnego dla piekarzy-amatorów – The Great British Bake Off. Parę lat temu była nawet polska edycja, Polski Turniej Wypieków. Brytyjska wersja podoba mi się niesamowicie, oglądałam każdą serię po kilka razy i w końcu postanowiłam wypróbować przepisy, które proponują sędziowie.
W każdym odcinku uczestnicy mają do wykonania trzy zadania, dwa znane i jedną nowość – wyzwanie techniczne. Właśnie ono najbardziej mnie interesowało. Postanowiłam co tydzień piec jedno z ciast, które sędziowie przewidzieli dla uczestników. Wszystkie przepisy są na stronie BBC (które jest producentem programu), ale mimo dokładnych instrukcji, wciąż mogą sprawić trudności. Zaczęłam od trzeciej serii i przeszłam całą. Teacakes są jednym z wyzwań, które uważam za najlepsze.
Mój wujek wybrał odpowiedni moment na odwiedziny – właśnie skończyłam szykować te deserki. Oczywiście dostał do spróbowania i zachwycił się. Uznał, że to jeden z najlepszych deserów, jakie jadł i jeszcze długo wspominał ten smak. Postanowiłam wrócić do tego przepisu z okazji jego urodzin. Uważam, że nie ma lepszego prezentu, niż ulubiony deser. :)

Potrzebujesz:

Na biszkopty:
400g czekolady (ja używam 200g mlecznej i 200g gorzkiej, ale możesz dowolnie mieszać proporcje)
50g mąki pełnoziarnistej
50g mąki pszennej
szczyptę soli
½ łyżeczki proszku do pieczenia
25g cukru
25g masła
1 łyżkę mleka

Na piankę-krem:
3 białka jajka
150g cukru
6 łyżek golden syrup (wkrótce!)
½ łyżeczki soli
½ wanilii, samych ziarenek

Potrzebujesz również silikonową foremkę do muffinek lub w kształcie kopuły.

1. W misce połącz mąki, proszek, cukier i sól z zimnym masłem, rozcierając tłuszcz między palcami, aż osiągnie teksturę wilgotnego piasku. Dodaj mleko, szybko zagnieć kulkę. Jeśli ciasto będzie się kruszyć, dodaj jeszcze odrobinę mleka. Schłódź w lodówce.
2. Rozwałkuj ciasto i wycinaj krążki o średnicy nieco mniejszej niż średnica foremki. Piecz przez 10-12 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni. Ostudź.
3. Roztop w kąpieli wodnej 300g czekolady. Wysmaruj nią foremki i odstaw do stężenia. Najlepiej pokryć formę dwoma warstwami, aby zapobiec przeciekaniu kremu. Nie popełniaj mojego błędu i nie wkładaj czekolady do lodówki (tężała chyba z godzinę i straciłam cierpliwość) – straci blask i zrobią się nieestetyczne zacieki.
4. Obtocz biszkopty w pozostałej czekoladzie, pozostaw do stężenia.
5. Włóż wszystkie składniki na krem do metalowej miski. Miskę ustaw nad garnkiem z gotującą się wodą, uważaj, aby dno miski nie dotykało powierzchni wody.
6. Ubijaj przez około 6-8 minut, aż do osiągnięcia błyszczącego, gładkiego kremu o konsystencji bitej śmietany.
7. Przełóż krem do rękawa cukierniczego i wypełnij w ¾ czekoladowe skorupki. Jeśli nie masz rękawa, wystarczą dwie łyżeczki.
8. Roztop resztę czekolady i pozostaw na chwilę do ostygnięcia.
9. Przykryj krem obtoczonymi w czekoladzie biszkoptami. Ostrożnie rozsmaruj pozostałą czekoladę w miejscu połączenia biszkopta ze skorupką. Wyrównaj nożem. Uważaj, aby nie było dziur, inaczej krem może uciec. Pozostaw do ostatniego stężenia.
10. Ostrożnie odwiń silikonową formę i wyjmij ciastka. Uważaj, aby nie dotykać ich zbytnio, zostawisz dowód zbrodni w postaci odcisków palców na czekoladzie. :)
11. Przechowuj w chłodnym miejscu do momentu podania (tylko nie w lodówce!).

Gotowe!

Te ciasteczka są niesamowite – chrupki biszkopt, delikatna pianka, gorzka czekolada… Niesamowite połączenie smaków i tekstur, które pozostaje w pamięci. Jeśli mój wujek stwierdził, że to najlepsze ciasteczka, jakie jadł – coś w tym musi być!
A już niedługo kolejna edycja The Great British Bake Off – nie mogę się doczekać!


Jakie są Wasze ulubione ciastka?
Wszystkie zdjęcia są własnością autorki bloga, chyba że w podpisie znajduje się źródło. Obsługiwane przez usługę Blogger.

FB