Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty

Nawet nie będę udawać, że nie mam go dość!

Ciasteczka imbirowe – czyli na ile sposobów można przetworzyć imbir


Nawet nie będę udawać, że nie mam go dość!

Te ciasteczka są tak dobre, że nie sposób się od nich oderwać.

Ciasteczka korzenne braci morawskich – czyli „jeszcze jedno, tylko jedno...” (10 ciasteczek później) „ale naprawdę jeszcze tylko jedno!”


Te ciasteczka są tak dobre, że nie sposób się od nich oderwać.

Bo któż nie kocha ciasta francuskiego z cynamonem… :)

Palmiers – czyli palmy Monako


Bo któż nie kocha ciasta francuskiego z cynamonem… :)

Pewnie zastanawiacie się, o co chodzi w tytule wpisu… Już wyjaśniam.

Tarta „Gruszka i gruyère” - czyli smak radości (bez homeopatii)


Pewnie zastanawiacie się, o co chodzi w tytule wpisu… Już wyjaśniam.

A miało być tak pięknie…

Cynamonowe zawijaski bez zawijasa – czyli powrót na cmentarzysko przepisów


A miało być tak pięknie…

Przecież nie mogłam zrobić normalnych krówek. :)

Zimowe krówki – czyli klasyka o smaku eggnogu


Przecież nie mogłam zrobić normalnych krówek. :)

I bynajmniej nie mam na myśli wegetariańskiego pasztetu. :)

Mincemeat – czyli mięso bez mięsa


I bynajmniej nie mam na myśli wegetariańskiego pasztetu. :)

Długo się zastanawiałam, czy szykować to ciasto, aż było niemal za późno.

Tradycyjne świąteczne ciasto brytyjskie – czyli pijany keks


Długo się zastanawiałam, czy szykować to ciasto, aż było niemal za późno.

Kto lubi dyniową latte ze Starbucksa – ręka w górę!

Tarta pumpkin spice latte - czyli kultowa kawa w formie placka


Kto lubi dyniową latte ze Starbucksa – ręka w górę!
Wszystkie zdjęcia są własnością autorki bloga, chyba że w podpisie znajduje się źródło. Obsługiwane przez usługę Blogger.

FB